"Buntownik nie żyje jak robot uwarunkowany w przeszłości przez religię, społeczeństwo, kulturę. Nic, co jest wczorajsze nie ma wpływu na jego sposób życia, jego styl życia. Każdego dnia jest gotowy, by zmierzyć się z niebezpieczeństwami, z nowymi wyzwaniami. To artysta, samotnik, geniusz. Nie należy go mylić z rewolucjonistą, który jest owładnięty ideami z przeszłości, Jezusem albo Karolem Marksem i, wraz z podobnymi sobie, pragnie przejąć władzę, by było im lepiej. Rewolucjonista usiłuje zmienić świat, buntownik – odrzuca go po prostu, tak jak wąż zrzuca starą skórę".
OSHO

Głodne kawałki




Piąta
Jeszcze nie wstał świt
Jesień
Jeszcze nie wstał nikt


Śpisz zmęczona
Powoli rozkładam skrzydła
Nocnego anioła
Który przyniósł mi sen
A ja nie wziąłem
Leć posłańcu Morfeusza
Opowiadaj ludziom nieprześnione
Sny

Piąta
Karabiny budzików
Wybijają resztki snów
Zmęczonych robotników
Za chwilę pierwsza porcja
pierwszej zmiany zaleje
przystanek
Fabrykanci, kombinanci
Ci co na szóstą
Na stojąco śpią
W autobusach
Rozdając swoje
Sny

Piąta
Niebawem nastąpi erupcja
Nowego dnia
Chłodem świtu
Blaskiem słońca
Jesień
Może jeszcze ciepłem
I hałasem
Który o piątej
jeszcze
śpi.

Y.T.Sun.
26.09.1997.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz